Wiadomości:  |  Kraj  |  Świat  |  Gospodarka  |  Sport  |  Kultura  |  Nauka  |  Fotografie  |  Regiony  |

Gazeta.pl > Opole >  Aktualności

A A A Wyślij     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Opole - Gazeta.pl

W WCM wszczepili nowoczesny implant

Beata Łabutin
2007-01-03, ostatnia aktualizacja 2007-01-02 21:06

Najnowszą na rynku protezę dysku kręgosłupowego o nazwie Discover wszczepili kilka dni temu 50-letniej kobiecie neurochirurdzy z Wojewódzkiego Centrum Medycznego. Zrobili to jako drudzy w kraju; pierwszy implant tego typu zastosowali lekarze ze Szczecina

Discover to jeden z najnowocześniejszych implantów szyjnych dostępnych na rynku. - Jego doskonałość polega na prostocie samego implantu i narzędzi służących do jego wszczepiania - mówi dr Dariusz Łątka, ordynator oddziału neurochirurgii w WCM, gdzie przeprowadzono operację. - To tzw. proteza ruchoma, coś w rodzaju małego pieniążka, który z użyciem specjalnego instrumentarium umieszcza się w żądanym miejscu, w odcinku szyjnym kręgosłupa. Usadowiony odpowiednio implant rozpada się na dwa krążki, które zachowują ruchomość we wszystkich płaszczyznach i pracują jak zdrowy dysk w kręgosłupie - tłumaczy dr Łątka. - Operacja trwa niecałą godzinę, podczas gdy pierwsze zabiegi wszczepiania ruchomych protez nawet pięć.

- Czuję się rewelacyjnie, podczas gdy przed operacją miałam niedowład całej prawej strony ciała, bo wskutek wypadnięcia dysku doszło do ucisku na nerw - mówi Irena Grzeszczuk z Rozwadzy, której wszczepiono nowoczesny implant. - Męczyłam się ponad rok. To niesamowite, jak w dwa dni lekarze postawili kalekę na nogi - śmieje się. - Dzień po operacji wstałam rano z łóżka, a następnego byłam już w domu.

Choć implant jest bardzo drogi, bo kosztuje ok. 10 tys. zł (od jakiegoś czasu opolski oddział NFZ finansuje je), warto je wszczepiać, bo przynosi to wielkie korzyści nie tylko choremu.

- Można skrócić pobyt chorego w szpitalu do dwóch dni, a powrót do pracy przyspieszyć o kilka miesięcy w porównaniu z rekonwalescencją po tradycyjnych operacjach kręgosłupa - mówi dr Dariusz Łątka, ordynator oddziału neurochirurgii w WCM, gdzie wszczepia się ruchome implanty. - No i przede wszystkim po zabiegu powrót ruchomości kręgosłupa jest całkowity, podczas gdy po tradycyjnym zabiegu zoperowany odcinek pozostaje sztywny. Nie trzeba też stosować unieruchomienia kołnierzem ortopedycznym - dodaje.

Metoda ta jest stosowana u osób stosunkowo młodych, aktywnych fizycznie, u których na skutek zwyrodnienia nie nastąpiło jeszcze całkowite unieruchomienie danego odcinka kręgosłupa.

Do takich osób należy zoperowana przed świętami pacjentka chorująca na dyskopatię szyjną. Choroba polega na uszkodzeniu chrząstki znajdującej się między trzonami kręgosłupa, czyli tzw. dysku. Chrząstka ta, gdy jest zdrowa, pełni funkcję amortyzatora i łożyska umożliwiającego ruch pomiędzy poszczególnymi elementami kręgosłupa. - Gdy ulega uszkodzeniu, np. wskutek zwyrodnienia czy urazu, przestaje pełnić tę funkcję, uwypukla się w stronę kanału kręgowego i uciska np. rdzeń kręgowy czy tętnice kręgowe - tłumaczy dr Łątka. - Skutek? Bóle głowy i karku, zawroty głowy i nudności, bóle, drętwienie i osłabienie rąk, sztywnienie i osłabienie nóg, a nawet porażenie.

Lekarz podkreśla, że ważne jest, by osoby chore trafiały do lekarza jak najwcześniej, bowiem stopień zaawansowania dyskopatii decyduje o sposobie operowania pacjenta. Jeśli trafi on do neurochirurga zbyt późno i chory odcinek kręgosłupa będzie już nieruchomy, chorego nie można poddać wszczepieniu ruchomej protezy.