Super czujnik do badania mózgu

Beata Łabutin
2008-12-12, ostatnia aktualizacja 2008-12-12 19:24

Pierwsze w Polsce urządzenie do monitorowania miejscowego przepływu krwi w mózgu u chorych z ciężkimi urazami ma od kilku dni oddział neurochirurgii w WCM. To szansa na lepsze leczenie ciężko chorych.

Zobacz powiekszenie
Fot. Michał Grocholski / AG
Urządzenie przypomina komputer
Hemedex - bo tak nazywa się urządzenie - pozwala bez przerwy nawet przez kilka dni monitorować przepływ krwi w mózgu u osób nieprzytomnych, z ciężkimi urazami mózgu, najczęściej po wypadkach drogowych. - Funkcjonowanie mózgu zależy od tego, jak przepływa przez niego krew, od tego, czy jest w nią odpowiednio zaopatrzony - wyjaśnia dr Waldemar Kołodziej, który będzie pracował z hemedksem.

Przy urazach prawidłowy przepływ ulega zmniejszeniu, czasem dość radykalnie. Wtedy dochodzi do bardzo poważnych zaburzeń pracy mózgu, pogorszenia jego stanu, do obrzęku mózgu, kwasicy. A to z kolei wpływa na upośledzenie funkcji całego organizmu.

By zastosować odpowiednią terapię lekarz musi o zmianach przepływu krwi w mózgu wiedzieć jak najwięcej. I to właśnie umożliwi mu hemedex. Jak? Przez nawiercony w czaszce chorego mały otwór wprowadza się do mózgu chorego czujnik o przekroju porównywalnym z przekrojem wkładu do długopisu. Pozostaje on w mózgu przez kilka dób, a nawet tydzień. Przez ten czas pacjent jest stale monitorowany, a lekarze na bieżąco otrzymują informacje o przepływie krwi w mózgu, ocenianym na podstawie danych o zmianie temperatury wewnątrzczaszkowej w miejscu założenia czujnika (w okolicy urazu).

- Metoda jest wprawdzie inwazyjna, ale daje wiedzę, której w inny sposób nie da się uzyskać - tłumaczy dr Kołodziej. - Pacjenci, u których będziemy stosować tę metodę, będą z reguły nieprzytomni; jest ona przeznaczona dla chorych z ciężkimi uszkodzeniami mózgu.

Do tej pory badano poziom przepływu krwi w mózgu różnymi metodami. Mierzy się np. ciśnienie śródczaszkowe i ciśnienie tętnicze krwi i na tej podstawie wnioskuje o stanie chorego. Mierzy się też przepływ krwi przez tętnice mózgowe. Można poddać chorego badaniu tomograficznemu z użyciem izotopów, czy wykonać pewien rodzaj badania rezonansowego. Jednak wyniki wszystkich tych badań obrazują stan pacjenta tylko w chwili badania. Natomiast hemedex monitoruje mózg bez przerwy. - Informacje uzyskiwane są tu i teraz - można więc natychmiast reagować - podkreśla lekarz. - Zdobędziemy dzięki temu mnóstwo pożytecznych informacji o stanie ukrwienia mózgu. Otrzymamy wyniki z kilkudziesięciu godzin monitorowania, z zaznaczonymi wszystkimi zmianami, jakie miały miejsce - wylicza.

Dr Kołodziej podkreśla, że hemedks to doskonałe narzędzie diagnostyczne, dające wiedzę, która pozwala lekarzowi np. zmienić dawki leków lub w ogóle lek odstawić, podjąć decyzję o przeprowadzeniu operacji lub o rezygnacji z niej.

Urządzenie kosztuje 70 tys. zł, a jeden czujnik - 4 tys. zł. W WCM będzie wykonywanych około dwudziestu badań rocznie.

Technologia ta nie była dotąd stosowana w Polsce.

Źródło: Gazeta Wyborcza Opole