
Beata Łabutin
22-12-2005
, ostatnia aktualizacja 20-12-2005 19:40
Neurochirurdzy
w Wojewódzkim Centrum Medycznym mają wreszcie do dyspozycji system
nawigacji śródoperacyjnej, wart ponad półtora miliona złotych, który
pozwala na przeprowadzanie skomplikowanych operacji mózgu. Szpital
starał się o cacko prawie rok
Wczesną wiosną, gdy nasi lekarze testowali pożyczony ultranowoczesny
sprzęt, "Gazeta" apelowała do władz województwa o pomoc w pozyskaniu
pieniędzy na komputer o wielkich możliwościach, monitor oraz zestaw
narzędzi, kamer i czujników na podczerwień.
Po miesiącach starań neuronawigacja stanęła wreszcie w WCM. Lwią część kwoty wyłożył zarząd województwa.
Mózg bez tajemnic
- To rewelacyjna technologia, pozwalająca chirurgom na niezwykle
precyzyjne operowanie - mówi dr Dariusz Łątka, ordynator oddziału
neurochirurgii w WCM. - W tym miesiącu dostaliśmy aparat na własność, a
już przeprowadziliśmy kilkadziesiąt operacji mózgu, głównie
onkologicznych. Nie mieliśmy z tym kłopotu przede wszystkim dzięki
temu, że testowaliśmy system w naszym szpitalu przez kilka tygodni i
nauczyliśmy się z nim obchodzić.
System składa się m.in. z zestawu kamer na podczerwień, dających
trójwymiarowy obraz. Lokalizują one z dokładnością do 1-2 milimetrów
położenie końcówek narzędzi chirurgicznych np. w operowanym mózgu.
Patrząc na monitor, chirurg widzi, co dzieje się w głowie pacjenta.
Najpierw jednak do komputera o dużej mocy wprowadza się przed operacją
wyniki badań obrazowych chorego (tomografii i rezonansu magnetycznego).
Komputer łączy je ze sobą i sporządza cyfrowy, trójwymiarowy model
mózgu pacjenta, na którym widać wszelkie zmiany chorobowe. System jest
tak dokładny, że po graficznej obróbce danych można pacjenta rozpoznać
po rysach twarzy widocznych na komputerowym obrazie.
Pozwala to precyzyjnie zaplanować operację, tak by ominąć miejsca
niebezpieczne, a równocześnie dzięki podczerwieni widzieć końcówki
narzędzi chirurgicznych, gdy już zacznie się operacja.
- Jeśli struktura guza jest zbliżona do struktury zdrowego mózgu, to
neurochirurg musiał do tej pory podczas operacji opierać się wyłącznie
na swojej intuicji i doświadczeniu oraz na zdolności do przenoszenia
płaskich, dwuwymiarowych obrazów z badań tomograficznych czy rezonansem
na trójwymiarową rzeczywistość operowanego mózgu. A system
neuronawigacji robi to po prostu za nas - przyznaje dr Łątka.
Korzyści ze stosowania nawigacji śródoperacyjnej są olbrzymie. Przede
wszystkim ograniczona zostaje możliwość uszkodzenia mózgu podczas
operacji, czyli czyni zabiegi bezpieczniejszymi, pozwala także podać do
głęboko położonego guza mózgu materiał promieniotwórczy czy wszczepić
neurostymulator, stosowany np. w chorobie Parkinsona.
Najnowocześniejszy w Polsce
Zakupiony przez WCM system neuronawigacji to urządzenie najnowszej
generacji wyprodukowane przez firmę Medtronic. Jest spośród siedmiu
systemów neuronawigacyjncyh działających w kraju najnowocześniejszym, a
dzięki temu najbardziej precyzyjnym. Drugi podobny aparat pracuje w
Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, jest jednak starszy i nie nadaje
się do wykorzystania przy skomplikowanych operacjach kręgosłupa, które
w Opolu bez problemu można wykonywać.
Posiadanie neuronawigacji umożliwi przeprowadzanie wielu innych,
niemożliwych do tej pory do wykonania w naszym mieście operacji, m.in.
usuwanie tzw. nieoperacyjnych, bo głęboko położonych guzów mózgu.
Pozwoli też na coś zupełnie nowatorskiego. - Będziemy mogli stosować
tzw. neurochirurgię czynnościową - mówi dr Łątka. - Przy użyciu
nawigacji będziemy potrafili precyzyjnie uszkodzić lub pobudzić
określone obszary mózgu, co ma znaczenie przy leczeniu takich chorób
jak choroba Parkinsona, przewlekłe bóle czy psychozy.