Wiadomości:  |  Kraj  |  Świat  |  Gospodarka  |  Sport  |  Kultura  |  Nauka  |  Fotografie  |  Regiony  |

Gazeta.pl > Opole >  Aktualności

A A A Wyślij     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Opole - Gazeta.pl

Pierwszy stymulator bólu wczepiony do kręgosłupa

Beata Łabutin
2006-12-22, ostatnia aktualizacja 2006-12-21 19:45

Pierwszy na Opolszczyźnie neurostymulator przeciwbólowy wszczepili pacjentowi neurochirurdzy z WCM. Elektroda w kręgosłupie oraz kabelek i malutkie urządzenie elektroniczne pod skórą sprawiły, że pacjent, który latami cierpiał katusze, nie odczuwa już bólu

Zobacz powiekszenie
Fot. Rafał Mielnik / AG
Tadeusz Przywała moe się ruszać bez odczuwania bólu
siedzieć, spać.d kedy w 1980 roku zachorował na dyskopatię, był pod opieką opolskich lekarzy. Przeszedł sześć operacji kręgosłupa, był leczony farmakologiczie, jednak bez skutku. Nieznośny ból nie pozwalał mu normalnie funkcjonować, a metody leczenia wyczerpały się.

- To był koszmar - wspomina pan Tadeusz, który od wczoraj bez trudu się porusza, obraca, może unieść nogi. A wszystko dlatego, że dr Paweł Kita z oddziału neurochirurgii w WCM wszczepił mu w kręgosłup neurostymulator. Do tej pory takich zabiegów wykonano w Polsce około dwudziestu; metoda jest stosowana od półtora roku (na świecie od kilku lat). Opole to piąty ośrodek - po Warszawie, Bydgoszczy, Katowicach i Jastrzębiu Zdroju - gdzie wykonuje się już takie operacje.

Jak działa neurostymulator

To urządzenie wielkości pudełka zapałek, wyposażone w bateryjkę wystarczającą na kilka lat. Umieszcza się je pod skórą pacjenta (w powłokach brzusznych albo na plecach). Wychodzącą z niego elektrodę wprowadza się z kolei do kanału kręgowego (kabel łączący elektrodę z naurostymulatorem biegnie pod skórą).

- Trzeba wykonać nacięcie na plecach, mniej więcej pięciocentymetrowe, by odsłonić kręgosłup - tłumaczy dr Kita. - Usuwa się jeden z łuków kręgu tak, by przez powstałą szczelinę można było wsunąć elektrodę na oponę rdzenia kręgowego i tam ją położyć. 4-centymetrowa elektroda kotwiczy się tam, a po jakimś czasie następuje naturalny zrost.

Tak umiejscowiona elektroda staje się źródłem pola elektromagnetycznego, którego siłę można regulować specjalnym pilotem: może to robić lekarz, może też - za pomocą własnego, prostszego pilota - sam pacjent.

Dr Dariusz Łątka, ordynator oddziału neurochirurgii w WCM, tłumaczy, że właśnie pole elektromagnetyczne pozwala zlikwidować ból, bo zaburza przesyłanie bodźców bólowych do mózgu. A jeśli impuls bólowy nie dotrze do mózgu, to ból nie jest odczuwany.

- Nic mnie nie boli! - cieszy się pan Tadeusz, który w szpitalu pozostanie jeszcze do soboty, by dr Kita mógł mu odpowiednio ustawić poziom i nasilenie impulsów do elektrody. - Jestem budowlańcem, wróciłbym do pracy na skrzydłach, gdybym tylko mógł, ale pewnie mi nie pozwolą - śmieje się.

- Bardzo cierpiał - mówią żona Lucyna i córka Monika, które wczoraj odwiedziły pana Tadeusza w szpitalu. - Teraz zacznie się dla niego nowe życie, bez bólu. To niesamowite.

Będą też tym leczyć parkinsona

Jak zauważa dr Kita, wszczepienie neurostymulatora to idealna metoda dla osób cierpiących na przewlekłe, dokuczliwie bóle, u których zawiodły wszelkie inne metody, takie jak leczenie operacyjne czy farmakologiczne. To drogi zabieg: urządzenie kosztuje 30 tys. zł. Na szczęście od niedawna refunduje je NFZ.

Opolscy lekarze chcą nie tylko likwidować ból za pomocą wszczepiania neurostymulatora do kręgosłupa. - W przyszłym roku chcemy już wszczepiać neurostymulatory mózgowe, co będzie możliwe dzięki nawigacji śródoperacyjnej, jaką mamy u siebie. Umożliwi to leczenie choroby Parkinsona, a nawet niektórych psychoz - twierdzi dr Łątka.

Neurostymulator można zastosować w przypadku przeróżnych przewlekłych (trwających ponad pół roku) bólów pochodzących od kręgosłupa, a także niektórych bólów związanych z rakiem.

Wszczepienie neurostymulatora nie jest nieodwracalne - urządzenie można wyjąć i wrócić do stanu przed zabiegiem.

reklama