Pionierska operacja kręgosłupa w WCM
Beata Łabutin
2008-03-06, ostatnia aktualizacja 2008-03-05 20:19
·
Opolscy
chirurdzy to pionierzy
Supernowoczesną aparaturę lekarze wykorzystali do ustabilizowania kręgosłupa
57-letniej pacjentki, której jeden krąg ześlizgiwał się z drugiego, co
powodowało ból i trudności w chodzeniu. Wstawiono więc cztery śruby w
sąsiadujące ze sobą kręgi i połączono je prętami. Potrzebna była do tego
ogromna precyzja, by nie uszkodzić ważnego połączenia nerwowego.
Dotąd przy tego typu operacjach trzeba było używać podglądu rentgenowskiego,
dzięki któremu widać położenie śrub i prętów w kości. Narażało to jednak
pacjenta, a przede wszystkim wielokrotnie personel, na szkodliwe promieniowanie
rentgenowskie.
Przy wykorzystaniu nawigacji elektromagnetycznej rentgen podczas operacji jest
niepotrzebny, bo obraz z operowanego odcinka uzyskuje się dzięki wytworzonemu
polu magnetycznemu.
Opolski szpital jest jedynym w Polsce, a drugim w Europie, który posiada taką
nawigację do pracy na kręgosłupie. Na świecie stosuje się ją od niedawna.
Trudno było bowiem dotąd skonstruować na tyle mocny generator pola
magnetycznego, by wytwarzane przez niego pole nie było zakłócane przez obecność
sprzętu metalowego, a jednocześnie na tyle słabego, by nie było szkodliwe dla
zdrowia.
Podobną aparaturę ma jeszcze tylko Centrum Zdrowia Dziecka, tam jednak przy
użyciu generatora małej mocy wstawia się dzieciom dreny do zastawek w
naczyniach mózgowych. Nie są możliwe zabiegi na kręgosłupie.
- Nawigacja magnetyczna to świetna rzecz - zachwala dr Dariusz Łątka, ordynator
oddziału neurochirurgii w Wojewódzkim Centrum Medycznym w Opolu. Dodaje, że w
momencie zakupu przed trzema laty klasycznej nawigacji śródoperacyjnej
działającej na podczerwień było dla lekarzy jasne, że ta technologia będzie się
rozwijać.
- Dlatego zawarliśmy wówczas z producentem umowę o bezpłatnej rozbudowie o
system magnetyczny - mówi dr Łątka.
Na razie opolscy lekarze będą operować kręgosłupy z użyciem nawigacji
magnetycznej poprzez odsłonięcie kręgosłupa od tyłu. Konieczne jest wtedy
przecięcie skóry na odcinku kilkunastu centymetrów, odwarstwienie mięśni i
odsłonięcie kręgów, w które następnie wstawia się śruby, korzystając ze wskazań
nawigacji.
W niedalekiej przyszłości chcą jednak wykorzystać tę metodę do operacji mniej
inwazyjnych, czyli wprowadzać narzędzia oraz śruby poprzez sześć drobnych
nacięć w skórze na wysokości operowanego odcinka kręgosłupa. - Tego rodzaju
zabiegi robimy już w tej chwili, ale otrzymujemy przy okazji dużą dawkę
promieniowania. Przy tego rodzaju technice nawigacja elektromagnetyczna będzie
po prostu nieoceniona. Skorzysta na tym personel, a przede wszystkim pacjenci -
mówi dr Łątka.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Opole