Mamy szpital na miarę XXI wieku

Arkadiusz Kuglarz
2009-12-08, ostatnia aktualizacja 2009-12-08 19:55

Zakończono przebudowę oddziału neurochirurgii w Wojewódzkim Centrum Medycznym. - Przez pół roku pracowaliśmy w trudnych warunkach, teraz mamy XXI wiek - mówi dr Dariusz Łątka, ordynator oddziału.


Fot. Michal Grocholski / Agencja Gazeta
Nowoczesny oddział ma 35 łóżek, izolatkę z monitoringiem. Rozbudowano oddział intensywnej opieki pooperacyjnej, który dotychczas gnieździł się w niedużej sali. Po remoncie w obszernym pomieszczeniu jest sześć specjalistycznych stanowisk spełniających wszelkie unijne standardy. Jest nawet łącze internetowe, dzięki któremu przesyłane będą dane biomedyczne do Politechniki Wrocławskiej, z którą współpracuje neurochirurgia. Oddział powiększył się o blisko 200 metrów kwadratowych, zajmując pomieszczenia po dawnej szpitalnej kuchni.

- Ze względu na różnicę poziomów nie możemy tam pomieścić sal szpitalnych. Znajdują się tam wszelkie pomieszczenia socjalne, a sale chorych dzięki temu mogły zostać przebudowane - tłumaczy dr Łątka.

Co to oznacza dla pacjentów?

- To prawdziwa rewolucja. Ostatnie pół roku, gdy zajmowaliśmy gościnnie połowę oddziału ortopedii, to najgorszy okres w moim życiu. Mogliśmy operować tylko popołudniami. W związku z tym lista pacjentów oczekujących na planowe operacje wydłużyła się z dwóch do pięciu miesięcy. I tak jestem wdzięczny oddziałom intensywnej opieki medycznej z terenu całego województwa, które pomogły nam i przejmowały pacjentów po operacjach mózgowych. Musieliśmy ich jak najszybciej wypisywać, bo brakowało nam łóżek. To znowu powodowało, że nie mogliśmy wykonywać kolejnych operacji. I tak mimo starań wykonaliśmy o mniej więcej 100 operacji mniej niż przed rokiem. Teraz wszystkie sale są dwuosobowe z łazienkami - mówi dr Łątka.

Prace kosztowały około 3 mln zł, z czego po ok. 1,3 mln pochodziło ze środków unijnych i z budżetu województwa. Resztę wyłożył szpital.

Do pełni szczęścia oddział potrzebuje jeszcze nowego systemu do monitorowania parametrów życiowych pacjentów. - Ten, który posiadamy, ma już 10 lat i uległ degradacji. Marzy nam się nowy - mówi dr Łątka.

Kiedy oddział zacznie działać pełną parą? - Gdy znajdziemy 1-1,5 mln zł na jego wyposażenie - mówi dyrektor WCM Marek Piskozub.

Dyrektor departamentu zdrowia urzędu marszałkowskiego Stanisław Łągiewka zapowiada, że znajdą się pieniądze na wyposażenie oddziału. - W przyszłorocznym budżecie są na to zapisane pieniądze. O szczegółach będę mógł powiedzieć po przyjęciu budżetu - mówi Łągiewka. Oddział musi zostać uruchomiony, bo w przeciwnym razie trzeba będzie zwrócić pomoc unijną. - Nie ma takiego zagrożenia - zapewnia Łągiewka.

Źródło: Gazeta Wyborcza Opole