Blogi     Forum    Gwar     Poczta    
 
 

  Wiadomości:  |  Kraj  |  Świat  |  Gospodarka  |  Sport  |  Kultura  |  Nauka  |  Fotografie  |  Regiony  |

Gazeta.pl > Opole >  Aktualności

A A A Wyślij     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Opole - Gazeta.pl

Świetne efekty pionierskiej operacji mózgu w WCM

Beata Łabutin
2006-08-24, ostatnia aktualizacja 2006-08-23 19:10

We wtorek rano 47-letni Marcin Fack z Czarnowąs zgłosił się do WCM na skomplikowaną operację guza mózgu, przez którego tracił czucie w kończynach. W środę samodzielnie usiadł na łóżku i zjadł śniadanie. To zasługa opolskich neurochirurgów, którzy dokonali zabiegu pionierskiego w tej części Europy

Zobacz powiekszenie
Fot. Rafał Mielnik / AG
Ktoś, kto miałby okazję zobaczyć 47-letniego Marcina Facka środowego poranka, nie uwierzyłby, że dzień wcześniej przeszedł skomplikowaną operację usunięcia guza mózgu. Samodzielnie usiadł na łóżku, zjadł śniadanie. W południe swobodnie z nami rozmawiał, a o trudnej operacji przypominała tylko niewielka rana na czaszce. - Czuję się doskonale, jakbym żadnej operacji nie przechodził - opowiada. - Tyle że lewą rękę muszę ćwiczyć.

Kiedy z końcem czerwca pan Marcin poczuł, że jego lewa noga jest jakby trochę "nie jego", ciągnie się nieco i utyka, nie zmartwił się zbytnio. Kilka dni potem jednak dopadł go ból lewej ręki i barku. - Poszedłem do lekarza, zalecił rehabilitację - opowiada pan Marcin. - Poprawy jednak nie było. Na dobre się przestraszyłem, gdy pojawiły się drgawki i ręki, i nogi. Trafiłem do szpitala przy Wodociągowej, gdzie zrobiono mi tomografię głowy.

Diagnoza: guz mózgu, natychmiast do Wojewódzkiego Centrum Medycznego na oddział neurochirurgii. Tam dr Dariusz Łątka, ordynator oddziału neurochirurgii, zdecydował, że ze względu na trudne położenie guza (znajdował się on w obszarze mózgu odpowiedzialnym za ruch, więc każdy błąd chirurga mógł się okazać fatalny w skutkach) dobrze byłoby zastosować połączone metody: tradycyjnej neuronawigacji oraz ultrasonografii.

Usg zagląda w głąb mózgu

Na czym polega wyższość tej synchronicznej metody nad tradycyjnym wycinaniem guza? Do tej pory operowano w oparciu o dwa obrazy; przekazywany przez umieszczone na końcówkach narzędzi chirurgicznych czujniki na podczerwień (widoczny na monitorze) oraz ten uzyskany z tomografu komputerowego lub rezonansu magnetycznego, który pokazywał umiejscowienie guza tuż przed zabiegiem.

- To precyzyjna metoda, ale tylko na krótko, dopóki wnętrze otwartej czaszki przypomina to sprzed zabiegu. W miarę upływu czasu i postępów operacji wnętrze czaszki jednak zmienia się, choćby z powodu wycinania kolejnych części guza czy obrzęków tkanek. I wtedy o precyzję chirurgowi już trudniej, bo guz może się nieco przesunąć, czego chirurg już nie widzi - tłumaczy dr Łątka.

Dlatego użył podczas wtorkowej operacji głowicy ultrasonograficznej, wyposażonej w tzw. ramki optyczne, dzięki której uzyskał na monitorze komputerowym idealny aktualny obraz mózgu. Zwykle ultrasonografii nie stosuje się do badania mózgu, bo fale ultradźwiękowe nie przenikają przez kości czaszki. - Inaczej jednak, kiedy jest ona otwarta - wtedy za pomocą usg. możemy doskonale "obejrzeć" mózg. Pracujemy precyzyjnie, możemy też potem ocenić, czy guz został usunięty w całości, czy coś zostało - zauważa lekarz.

Operacja trwała trzy godziny, czyli o godzinę dłużej niż klasyczna. Wszystko poszło dobrze.

Nowa metoda ma być odtąd stosowana, kiedy tylko się da. - Bo jest rewelacyjna - tak z punktu widzenia chirurga, który może pracować z niezwykłą precyzją, jak i ze względu na pacjenta, bo pozwala na mniej rozległe otwarcie czaszki, co umożliwia szybsze dojście do siebie po zabiegu - mówi dr Łątka.

W Opolu operowano już dwa kolejne guzy. To zabiegi pionierskie nie tylko w skali kraju, ale i Europy Środkowo-Wschodniej. Odpowiednią aparaturą do ich przeprowadzania dysponują w Polsce jeszcze tylko dwa ośrodki: Klinika Neurochirurgii w Szczecinie i Centrum Onkologii w Warszawie, tam jednak na razie jej nie uruchomiono. Na Zachodzie takie operacje przeprowadza się już stosunkowo często.

Opolscy neurochirurdzy - najwyższa półka

- maj 2003 r. - pierwsze na Opolszczyźnie wstawienie tytanowej protezy kręgosłupa, do którego neurochirurdzy dostali się, otwierając klatkę piersiową

- luty 2004 r. - pierwsze na Śląsku wstawienie ruchomego implantu dysku międzykręgowego

- wrzesień 2004 r. - trzeci w Polsce implant w kształcie banana wszczepiono pacjentowi z dyskopatią

- marzec 2005 r. - znikające implanty kręgosłupowe, które po kilkunastu miesiącach wchłania organizm, opolscy neurochirurdzy wszczepili pacjentom jako drudzy w kraju

- luty 2006 r. - igła i szybkowiążący cement zamiast rozległej operacji - i złamany kręgosłup naprawiony; pierwsze w Polsce zabiegi tzw. wertebroplastyki przezskórnej przeprowadzono w WCM


• Świetne efekty pionierskiej operacji mózgu w WCM Gość: coco, 24.08.06, 00:59
Brawo! Brawa dla tego pana!


Wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników Forum. Więcej »