Blogi    Forum    Poczta    Randki   
 
 
 
  Wiadomości:  Kraj  Świat  Gospodarka  Sport  Kultura  Nauka  Fotografie  Regiony
Opole



Edukacja


Inne serwisy


Kontakt

Środa, 8 lutego 2006

Remont kręgosłupa przez dziurkę

Zobacz powiększenie
Pelagia Rękas w cztery dni po operacji kręgosłupa
Fot. Rafał Mielnik / AG

 Beata Łabutin  08-02-2006 , ostatnia aktualizacja 07-02-2006 19:36

Igła i wstrzykiwany przez nią szybko stygnący cement zamiast rozległej operacji - i złamany kręgosłup naprawiony. Pierwsze w Polsce trzy takie zabiegi zwane wertebroplastyką przezskórną z zastosowaniem nawigacji śródoperacyjnej wykonano w ostatnich dniach w opolskim WCM. Zakończyły się sukcesem

Użycie nawigacji śródoperacyjnej, supernowczesnego sprzętu wartego ponad półtora mln zł, jaki od niedawna posiada WCM, pozwoliło na niezwykłą precyzję i zupełne bezpieczeństwo chorego.

Zoperowano w ten sposób trzy pacjentki: 78-letnią, 52-letnią i 71-letnią. Ta ostatnia, pani Pelagia Rękas z Brzegu, u której choroba zniszczyła jeden z trzonów kręgosłupa, nie może się nachwalić opolskich lekarzy. - Nic mnie już tam nie boli - wyznaje, wskazując plecy. Operowana była w zeszły piątek, a już w czwartek wychodzi do domu. Zastaliśmy ją we wtorek siedzącą na szpitalnym łóżku, bladą, ale zadowoloną.

Operowanie według wirtualnej mapy

Co to jest wertebroplastyka przezskórna? - To mało inwazyjna metoda leczenia złamań trzonów kręgosłupa - mówi dr Dariusz Łątka, ordynator oddziału neurochirurgii w WCM. - Polega na wprowadzeniu do trzonu kręgosłupa przez specjalną igłę szybko wiążącego cementu kostnego. Może ona posłużyć do podawania cementu lub wprowadzenia rozprężającego się balonu, którego wypełnienie może nawet przywrócić prawidłową krzywiznę kręgosłupa - tłumaczy.

Takie zabiegi przeprowadza się w Polsce od kilku lat, jednak dopiero w WCM po raz pierwszy wykonano go z użyciem nawigacji śródoperacyjnej. - Do tej pory trudność przy tych operacjach sprawiało, że był kłopot z precyzyjnym umieszczeniem końcówki igły w trzonie kręgosłupa, a chodzi o to, by nie uszkodzić korzeni nerwowych lub rdzenia kręgowego - mówi dr Łątka. - Dotąd wykonywano to pod kontrolą podglądu radiologicznego. Obraz rtg. jest jednak dwuwymiarowy i przez to nieprecyzyjny, poza tym podczas wprowadzania igły trzeba wykonywać bardzo często zdjęcia, co naraża operujących i pacjenta na duże dawki promieniowania. Stąd pomysł, by wykorzystać nawigację śródoperacyjną. Pozwala ona na uzyskanie "wirtualnej mapy" dzięki nałożeniu obrazu uzyskanego przed operacją na tomografie komputerowym na obraz z rentgena uzyskany podczas samej operacji.

Dzięki nawigacji na monitorze widać końcówkę igły wędrującej poprzez struktury kręgosłupa we wszystkich trzech wymiarach równocześnie - wyjaśnia dr Łątka. - Wprowadzenie igły jest zupełnie bezpieczne dla pacjenta, a chirurgom daje poczucie pewności.

Ból ustępuje od ręki

Podczas klasycznej operacji kręgosłupa trzeba wykonać na plecach pacjenta cięcie długości około 20 cm, odsunąć mięśnie i za pomocą śrub unieruchomić trzy kręgi - chory oraz dwa sąsiednie. Potem pacjent musi pozostać w szpitalu co najmniej siedem dni, a następnie po miesiącu potrzebnym na wygojenie rany poddać się wielotygodniowej rehabilitacji i przez trzy miesiące nosić gorset ortopedyczny. Operowany odcinek kręgosłupa już na zawsze pozostaje sztywny.

Po zabiegu wertebroplastyki bóle kręgosłupa ustępują od ręki, do domu wychodzi się w ciągu trzech dni, nie trzeba nosić gorsetu, kręgosłup zachowuje swoją elastyczność, a rehabilitacja jest nieporównywalnie krótsza.

Metoda ta jest czasem jedynym ratunkiem - np. dla pacjentów z osteoporozą (ich kości są słabe i bardzo kruche), u których nie można wykonać stabilizacji złamanego kręgosłupa za pomocą śrub, bo nie byłoby ich jak zamocować.

- Można ją stosować bez względu na wiek chorego. Jest korzystna ze względów zdrowotnych - bo mniej obciąża organizm pacjenta, ekonomicznych - bo skraca jego pobyt w szpitalu, i społecznych - bo pozwala szybko wrócić do zwykłych zajęć i do pracy - uważa dr Tomasz Krzeszowiec, zastępca ordynatora oddziału neurochirurgii w WCM. - Jesteśmy gotowi, by stosować ją już rutynowo - dodaje.

Co to jest nawigacja śródoperacyjna

System składa się z komputera o wielkich możliwościach, monitora oraz zestawu narzędzi, kamer i czujników na podczerwień. Czujniki i kamery dają trójwymiarowy obraz. Lokalizują one z dokładnością do 1-2 mm położenie końcówek narzędzi chirurgicznych w ciele pacjenta. Najpierw jednak do komputera wprowadza się przed operacją wyniki badań obrazowych chorego (tomografii i rezonansu magnetycznego). Komputer łączy je ze sobą i sporządza cyfrowy, trójwymiarowy model mózgu (albo kręgosłupa) chorego, na którym widać wszelkie zmiany chorobowe.

Zakupiony przez WCM system neuronawigacji to urządzenie najnowszej generacji; jest najnowocześniejszy ze wszystkich siedmiu systemów działających w kraju i najbardziej precyzyjny. Drugi podobny aparat pracuje w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, jest jednak starszy i nie nadaje się do wykorzystania przy skomplikowanych operacjach kręgosłupa, które w Opolu można wykonywać.


Wasze opinie

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych opinii.



Copyright © Agora SA˙•˙O nas˙•˙Reklama˙•˙Ochrona prywatności˙•˙Mapa serwisuPoleć stronę znajomym  |  Zgłoś problem lub błąd